środa, 9 marca 2011

Stodoła się pali! Chodźcie popatrzeć, czyli Cropp Race the Roof Day.

Wszyscy uwielbiamy intrygi. Bez intrygi nie ma dobrej historii, dlatego jak grzyby po deszczu pojawiły się w na polskim poletku portalo-blogowym notki o skasowaniu profili Cropp’a i House’a. Z zapałem analizuje gazeta wyborcza, pisze socjomania, której notka w zasadzie jest zżynką z posta Gadzinowskiego o likwidacji przez fb Trepanacji Czaszki. 
Zamiast napompowanych akapitów, mogłaby się zacząć i skończyć jednym banalnym frazesem: Helou ludzie, dywersyfikacja komunikacyjna online jest potrzebna. (Wow, bardzo odkrywcze, ps. koniecznie pogrubić czcionkę)
Case by Case ma chyba za dużo czasu, bo analizując zwykłe skasowanie profili, które przypadkowo rozsyłały scam rozpościera przed nami obraz „pamiętam czasy, kiedy nieliczni posiadali w swoich domach komputery PC”. Są też relacje typu Laboratorium Dextera (teraz będziecie go widzieć w waszych głowach, niah niah niah!), otóż:

„Krótka analiza ostatnich wpisów na ścianach obu fanpage’ów, możliwa dzięki archiwum postów FanPage Trendera, pokazuje, że w ciągu nieco ponad doby przed zamknięciem, na obu fanpage’ach pojawił się scam (odmiana spamu). Pierwszy wpis tego typu pojawił się na profilu Croppa 2. marca o 18:56, a kolejne 3. marca (6:51, 11:27 i 20:30). Na fanpage’u House takie komunikaty pojawiły się 3 razy, po raz pierwszy zaledwie ok. 15 h przed zamknięciem strony! (6:54, 10:29 i 20:33 polskiego czasu).”

Prawdziwy dramat! Wszystko oczywiście okraszone chwytliwym podręcznikowym tytułem "jak stracić pół miliona fanów w 28 h" :)

Ludzie zastanawiają się też „dlaczego?!", a w komentarzach przez uhahaną konkurencję wystawiane są [*] Ale też sięgają głębiej, starają się wspierać sprawiedliwych wśród marek świata- „przecież Reserved też spamował!”. Tiah, tylko, że tam w porę usunięto posty i nikt się nie przyczepił. Wiadomość również z pierwszej ręki jest taka, że administratorom szacowny wujaszek Fb zdezaktywował konta prywatne. Puff i nie ma Cie.

(Uwaga będzie bold) Dla mnie ta sytuacja jest sygnałem, że każdy CM powinien pracować tylko na drugim koncie (pracowym), adminów powinno być maksymalnie dwóch i to oblatanych w „scam news”. Wtedy prawdziwie chronimy profile, które prowadzimy, bo „przecież kliknęliśmy przypadkiem, u znajomego. Zdzichu? on nigdy by mi tego nie zrobił! ...” będzie dosyć kiepską wymówką.

Ps. Ponieważ nie mam telewizji, to bardzo chętnie przygarnę informację czy czasami 3 marca Maciej Orłoś nie wygłosił w związku ze „zniknięciem” 2 marek jakiegoś orędzia w Teleexpresie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz