Notka powstała ze względu na terapię szokową jakiej doznałam niedawno. Moja zmarła znajoma przed śmiercią usunęła swoje konto z portalu (były takie czasy). Jednak ostatnio nastąpiła jej cudowna rezurekcja, kiedy jakaś aplikacja wykorzystała przechowywane przez serwery dane i nagle zaprosiła mnie do jakiejś idiotycznej zabawy. Więc dostałam z zaświatów app request’a. Możecie wyobrazić sobie moją minę.
Jakieś 1.5 mln ludzi na Facebooku odejdzie do św. Piotra w tym roku, zgodnie z wewnętrznymi obliczeniami każdej minuty 3 użytkowników facebooka pożegna się z Markiem Z. Opisują przypadek Courtney Purvin, która również doznała podobnego szoku co ja, dostała po prostu sugestię kontaktu ze zmarłym członkiem swojej rodziny (wcześniej użytkownikiem fb). “Get touch with an old famili friend”! I jak tu nie uwierzyć w życie pozagrobowe.
-“It kind of freaked me out a bit,” she said. “It was like he was coming back from the dead.”
A teraz pomyście sobie, że ktoś o czarnym poczuciu humoru robi sobie aplikację na Halloween z wykorzystaniem danych wszystkich zmarłych przyjaciół. Brrr.
Okay, co proponuje fb w sytuacji, gdy ktoś z naszych bliskich odchodzi? Bo przecież nie można skasować jego profilu (zresztą naszych za życia też nie można! Macie szansę jedynie na dezaktywację). Odsyłają nas do sprytnego formularza “Upamiętnij zmarłego”
Co my tu mamy, podać pełne dane osoby zmarłej, wybrać spośród szalonej liczby opcji JEDNĄ “Memorialize PROFILE” . Trzeba jeszcze udowodnić, że jesteśmy prawdomówni, więc wysyłamy albo akt zgonu, albo artykuł z gazety (szkoda tylko, że tam nigdy nie ma podanego imienia i nazwiska ofiar). Odznaczamy także w jakiej relacji pozostawaliśmy z osobą, która odeszła. I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie fakt, że np taka osoba bardzo by sobie życzyła, żeby jej profilu nie było w ogóle w systemie. Co wtedy? Wtedy mówiąc krótko: jest problem.
Jedynie zapis w testamencie może uchronić Was przed pośmiertnym życiem w sieci, chyba że lubicie straszyć znajomych i dalej będziecie grać w Farmville. Ewentualnie logujecie się tutaj: https://www.entrustet.com/ ;) Ale nawet jeśli napiszecie sobie testament, to przecież jest jeszcze coś gorszego, aplikacja http://apps.facebook.com/i_remember/ Kopniesz w kalendarz, a jakiś Twój zsocializowany, fanatyczny znajomy zechce postawić Ci ołtarzyk. Aaaaa. Wszystko oczywiście w dobrej wierze “by nie zapomnieć”.
Czy warto o tym pomyśleć zawczasu? Nie wiem, to indywidualna sprawa. Ale jak widzicie nie wszyscy mają wybór, a już szczególnie zmarli.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz